Tester manualny – semantyka czy błąd?


Tester manualny semantyka czy błąd


Zdarzają się opinie, że nazwanie stanowisk dla testera oprogramowania np. „Tester manualny” czy „Tester automatyzujący (automatyczny)” to błąd.


Swego czasu, dawno, dawno temu kiedy mało kto wiedział co to jest Internet, zaistniała potrzeba przetłumaczenia z angielskiego słowa „click”. Jan Bielecki proponował wtedy, żeby spolszczeniem słowa „click” był „mlask”, a dla podwójnego kliknięcia „dwumlask”. Propozycje się nie przyjęły i dziś naciśnięcie, czyli wciśnięcie i zwolnienie przycisku myszy opisujemy jako „klik”. Kliknij tu, kliknij tam.


Tester oprogramowania to szybko rozwijający się zawód. Obecnie nie wystarczy powiedzieć, że ktoś jest testerem oprogramowania gdyż zakres czynności jakie może wykonywać jest bardzo duży. Analogicznie jak dziś już nikt nie mówi, że jest informatykiem. Częściej spotkamy się z opisem, że jestem programistą, developerem, full stack-em, adminem, devops-em …
W jaki sposób, krótko i zwięźle określić o jakim obszarze ewentualnej specjalizacji testera oprogramowania jest mowa?


W branży IT mamy pełno „dziwactw” w zakresie słownictwa, a mimo to używamy tych dziwnych, błędnych, zwrotów bo tak jest nam wygodniej, bo branżą to rozumie. Nikt rozsądny nie będzie nazywał stanowiska pracy „Tester oprogramowania automatyzujący proces weryfikacji jakości oprogramowania” tylko napisze „Tester Automatyczny”. A czy to błąd czy pewne uproszczenie komunikacji? A być może spolszczenie od angielskiego manual tester?


Włosa też można na czworo podzielić, tylko po co.
Reasumując. Najprościej – używać przyjętych skrótów, które upraszczają komunikację. Tester manualny – każdy wie co ma robić i czym się zajmuje, i to samo można powiedzieć słysząc termin tester automatyczny.
To nie jedyne dziwactwa w IT, a ułatwiają komunikację.